Selekcja, jest to popularne wśród klientów zjawisko. Nie wiem, być może myślą oni, że ze zleceniem zaprojektowania strony internetowej jest jak z kupnem samochodu. Człowiek przejdzie się po kilku komisach, wyselekcjonuje w każdym z nich po jednym samochodzie i później wybierze ten który mu się najbardziej podoba i jest w najlepszym stanie technicznym.

Drodzy klienci, oświadczam zatem wszem i wobec, że grafik nie jest komisem samochodowym. Wykonanie każdego projektu pochłania, przede wszystkim czas oraz dawkę kreatywności i nie rzadko pieniądze. Zlecanie tego samego projektu kilku osobom i czekanie na nadesłane prace, by potem wybrać jedną, która najbardziej nam się podoba nie jest uczciwe i nie świadczy również dobrze o firmie/osobie zlecającej wykonanie projektu.

Każdy praktycznie grafik posiada Portfolio. Nie jest to nic innego jak zbiór jego prac, który pozwala ocenić jego umiejętności i zobaczyć, czy to co tworzy rzeczywiście nam się podoba. Jeśli tak nie jest, to po co angażować go w coś, czego i tak nie kupimy?

Wyobraź sobie drogi kliencie, że prowadzisz zakład krawiecki (może tak jest?). Ktoś przychodzi i prosi o uszycie sukni ślubnej. Ale równocześnie pójdzie do konkurencji i zleci tam wykonanie podobnej sukni. Po czym gdy wszystko będzie gotowe oznajmi, że suknia konkurencji podoba mu się bardziej. Co w takiej sytuacji? Czulibyście się pokrzywdzeni? Żądalibyście zapłaty za waszą pracę, chociaż klient sukni nie chce i nigdy jej nie założy?

Dlatego drodzy klienci, zlecajcie wykonanie projektu tylko jednej osobie. Jeśli wam się projekt nie spodoba, możecie żądać naniesienia poprawek lub innej jego wersji. Pamiętajcie by przejrzeć portfolio każdego grafika, zanim go wybierzecie, by uniknąć w/w sytuacji. Nie krzywcie się także na słowo “zaliczka”. To coś zupełnie normalnego i wiecie już przed czym ma ona ustrzegać.