RSS może zastąpić poranną gazetę?  Czemu nie, tym bardziej, że wiele osób staje się coraz bardziej mobilnych, a wifi można znaleźć w coraz większej liczbie kawiarni i restauracji. Ja jednak przeglądam kanały rss głównie w domu. Powinna do tego być jeszcze kawa, ale tej nie pijam. No chyba, że pracy mam nad to, a 24 godziny to za mało i trzeba poświęcić kolejne kosztem błogiego snu i prawdopodobnie miłych skądinąd snów.

Ostatnio przyłapałem się, że dzień z komputerem zaczynam od przeczytania wiadomości w subskrybowanych kanałach RSS. Oczywiście w dniach wolnych, albo w tych innych gdy rano nie muszę wcześnie wstać, inaczej nie ma raczej czasu na to by włączyć komputer. Chociaż znam osoby, które zrobią to choćby na minutę by zaraz wcisnąć przycisk power na obudowie.

Będąc gdzieś i mając chwilę chętnie sięgam po wprost, ale to RSS dla mnie na rano jest w sam raz i nie tylko na tą porę dnia, ale o tym później. Znajdzie tam się wszystkiego po trochu. Coś o grach, o sporcie, polityce, technologiach, nauce, grafice, coś dla humoru i coś o internecie i parę blogów, które chętnie czytam. Także spektrum ostatnich wydażeń w niemal każdej dziedzinie mam zapewnione bez kupowania kilku najczęściej drogich specjalistycznych gazet i bez wędrowania od rana po stronach i portalach. 

Przelecę po tytułach co ciekawsze, które wpadną mi w oko zaznaczam gwiazdką do przeczytania na później, gdy już znajdę więcej czasu. A gdy jednak takim właśnie dysponuję to przechodzę na stronę www, z której kanał jest zaczerpnięty i dopiero tam czytam wiadomość. 

W ciągu dnia do czytnika zajrzę jeszcze pare razy, a przynajmniej jeden – wieczorem. Nie lubię gdy robi się bałagan i następnego dnia mam jeszcze wczorajsze wiadomości. Niektóre kanały od razu oznaczam jako przeczytane po przejrzeniu tytułów newsów, które mieszczą się w oknie bez jego przewijania w dół. To dlatego, że temat mnie za bardzo nie interesuje, ale trzeba być na bierząco. 

Jedyne co mnie  dziwi to tak mała popularność rssów. Tak, wiem, że wy drodzy komentatorzy i czytelnicy w znacznym stopniu z tego rodzaju uwygodnienia korzystacie, ale mniej zaawansowani użytkownicy sieci często nie wiedzą nawet czemu to dziwactwo ma służyć. Wśród moich znajomych z otoczenia odsetek osób korzystających z subskrypcji  przez rss jest znikomy. Niektórzy gdy im mówię o tego typu rozwiązaniu nie więdzą za bardzo o czym do nich gadam i patrzą dziwnym wzrokiem. Inni kojarzą, ale nie bardzo wiedzą, jak z tego korzystać i co może im to przynieść. A dla mnie strony bez kanałów rss tracą na autorytecie o portalach już nie wspominając. 

Ostatnio trafiłem na portal sportowy, zaciekawił mnie i chciałem dołaczyć go do subskrybcji. Po minucie poszukiwania jakiejkolwiek ikonki rss wyszedłem poirytowany i do tej pory do niego nie zajrzałem. Może jestem leniwy, ale gdybym chciał każdy portal śledzić w tradycyjny sposób to dnia by mi nie starczyło. Są strony, które odwiedzam regularnie, ale nie mogę na bierząco śledzić wiadomości w ten sposób na wszystkich, na których bym chciał. Dlatego rssy są dla mnie tak ważne. A jak to jest z tym u was?