O plagiatach ostatnimi czasy było dość głośno. Nie dawno przypadek Rafała Ruli na swoim blogu opisywał Paweł. Sprawę loga Białegostoku natomiast poruszył Rafał. Ten pierwszy skopiował portfolio Mariusa Roosendaala. Teraz skorzystać z czyjejś pracy zachciała osoba legitymizująca się na digart.pl jako mielzky (Pan Tomasz, prawdopodobnie wokalista zespołu Tomasz Mielewski). Tym razem za bazę posłużył Dean Oakley i jego porfolio. Nie trudno było się zorientować w plagiacie skoro został zmieniony tylko content, a strona jest dość charakterystyczna i popularna, zamieszczana była jako przykład horyzontalnego przewijania strony na różnych serwisach. Dodał on screena strony, Sekaku Liveband na portal digart.pl jako swoją pracę do galerii. Plagiat jest online tutaj.
Oczywiście zaraz po zwróceniu uwagi na plagiat został on skasowany z portalu. Zachowałem go jednak dla potomności na screenie, gdyby jego autor chciał się go wypierać. Teraz czekać tylko kiedy zniknie strona. Szczerze powiem, że nie rozumiem takich posunięć zupełnie. Inspirowanie się jeszcze można znieść, ale perfidne kopiowanie stron i jeszcze znanych osób to kompletny samobój. Ciężko byłoby liczyć na to, że sprawa nie wyjdzie na jaw. Chociaż przyznam, że sama muzyka nawet mi się podoba, szkoda tylko, że taki niemiły numer wyszedł od strony zespołu.




Zostaw swój komentarz


6 Komentarzy
Nie ma się co oszukiwać, ludzie kradli, kradną i będą kraść co tylko się da, nawet projekty stron.
Nie będę kłamał, sam często korzystam z galerii typu CSS Elite czy Best Web Gallery jako źródeł inspiracji, w końcu po to one są. I czasami zdarza skopiować mi się jakiś pomysł bądź blok strony, ale nie tak jak to zrobiły osoby wyżej wymienione.
Jednak i ja również trafiłem na podobną sytuację:
http://juliamolner.com/index.php?go=zdjecia&lang=pl
http://martaholka.pl/index.php?go=zdjecia&lang=pl
Teraz strona Marty jest czerwona, ale jeszcze kilka tygodni temu obydwie strony były białe, a linki u Marty były różowe.
Strony są jednego autora i może to nie do końca plagiat, ale z drugiej strony… praktycznie identyczne portfolia, ktoś mógłby to zgłosić…
Przyznam, że w ostatnim z moich projektów sporo zaczerpnąłem z jednej strony. Pomysł na tło i ramkę tekstu, ale reszta wyjdzie zupełnie inaczej.
Podobna sytuacja pojawia się wypadku dwóch blogów:
http://www.jeffsarmiento.com/
http://www.ondrejvertat.cz/
Strony są tylko podobne, ale który z nich był pierwszy? Niesmak pozostaje…
No tak ale inspirowanie się i zrobienie czegoś samemu, ale podobnie to nie to samo co wzięcie czyjejś pracy i podpisanie się pod nią swoim nazwiskiem. Nie mam nic przeciwko wzorowaniu się na lepszych bo tak sami się uczymy. Sam często tak robiłem na początku swojej zabawy z grafiką i gdy widzę, jakieś ciekawe rozwiązanie, efekt to czasem chętnie je wdrażam w projektach. Do własnych trzeba dorosnąć, wyrobić sobie skill, warsztat. Ale mówimy tu o wzięciu czyjejś pracy i podpisaniu się pod nią.
Szczególnie mnie razi takie złodziejstwo, że kilka dni temu spotkało mnie to osobiście i wiem jakie to uczucie gdy widzi się coś swojego, co ktoś sobie wziął i zmienił kilka rzeczy, kolejność w arkuszu stylów mając cię za idiote i myśląc, że się nie skapniesz.
A to, że jeden autor zrobił dwie takie same strony to po prostu nie fer dla drugiego klienta bo poszedł na łatwiznę, ale siebie raczej splagiatować ciężko ;)
W swoich realizacjach również mam dwie bardzo podobne strony, ale tylko dlatego, że ani jeden ani drugi klient nie mieli nic przeciwko, ba obaj klienci to jedna instytucja podzielona na dwie odrębne częsci. Takie przypadki w ogóle nie wchodzą do kategorii plagiatu, chyba, że jednak ktoraś strona z klientów ma coś przeciwko. Wtedy należy się po prostu dogadać.
Jednak kwestia podrobienia, a właściwie skopiowania całości w przypadku strony dean oakley, to czyste chamstwo i “autor” plagiatu jest już spalony w sieci podobnie jak R.Rula.
Gdyby Sekaku Liveband pokusił się chociaz o zmianę tła obrazka i zmianę kolorów w stylu już sprawa wygladalaby inaczej, bo co jak co, tego typu efekt na stronie jest banalny do osiągnięcia.
Chamstwo :/ Plagiat w 1000% rozumiem wzorowanie sie na danym projekcie ale nie sciagniecie go w calej okazalosci. Zal az sie robi..
W natłoku pracy ten plagiat umknął mojej uwadze.
My również namierzyliśmy paru złodziei. Przykładów uzbierało się na tyle dużo, że powstał wpis na blogu:
http://www.merixstudio.pl/blog/plagiaty-w-web-designie-jak-byc-czujnym-i-nie-dac-sie-zlodziejom/
pozdrawiam,