Kolejna porcja inspirujących stron na miesiąc marzec 2010 roku. Mam nadzieję, że znajdziecie coś co was zainspiruje. Zapraszam do dalszej części wpisu.
Damian, czy mógłbyś napisać jak wygląda popularność tego typu agregujących wpisów na Twoim blogu? U siebie staram się raczej umieszczać autorskie materiały, ale faktycznie, czasem znajdujemy takie rzeczy, że warto się nimi podzielić z innymi. Z góry dziękuję. ;]
@misz
Masz wejścia bo jest tam Twoje nowe portfolio :) Nie wiem czemu Ci się nie otwierają obrazki u innych jest ok. Może f5 i chwile odczekać. PS. Coś Ci blog często pada, już nie pierwszy raz.
@Tomasz
Niestety nie starcza mi czasu by publikować tylko autorskie materiały. Jest to czasochłonne, a takie serie wpisów pozwalają mi się odprężyć i też pomagają mi bo sam często szukam inspiracji. Mam nadzieję, że innym też pomagają. Zresztą uważam takie wpisy za wartościowe bo sam takie chętnie czytam na innych blogach. A jeśli chodzi o popularność to ta seria inspiracji co miesiąc jest w pierwszej dziesiątce najczęściej czytanych wpisów. Na różnych miejscach to zależy, w tamtym miesiącu była to 6 pozycja.
Nie ma sprawy, przecież nie mówię, że to źle. Takie podsumowania są dobre, bo musiałeś na pewno poświęcić czasu a znalezienie i opracowanie odpowiednich materiałów. Skoro mówisz, że te podsumowania są takie popularne to chyba jednak odpalę ten swój linkdump i zobaczę jak to się będzie sprawdzało. Do zobaczenia na miniblogu. ;]
Dzięki blogom (bo ten na którym byłeś i który uważasz za mój nie jest pierwszy) ja dzisiaj mam chleb. Jestem publicystą, a właściwie felietonistą i publikuje swoje teksty w paru seryjnie wydawanych papierach.
Masz racje co do ewolucji bloggera przez bloga. dojrzewa się. Jak widziałem tutaj Twoje pierwsze wpisy to można wnioskować, że jak zaczynałeś to byłeś malutkim idealistą, któremu marzy się nie wiadomo co. W ostatnich postach widać u Ciebie konkretyzm i rzeczywisty racjonalizm. Jeszcze z rok jak tego bloga pociągniesz będziesz widział, że zrobiło to z Ciebie staruszka, który przepełniony jest doświadczeniem życiowym i który na każdą sferę życia ma jakieś swoje prywatne przypisy. ;)
Osobiście sam jestem trochę webmasterem. ;) Ale raczej od samego początku miałem wstręt do grafiki i kolorków, a PS przyprawiał mnie o mdłości. Raczej pisałem w PHP, zdarzało się, że trzeba było napiąć komuś program to brałem się za Pascala. I właściwe rzecz biorąc jestem technokratą, który raczej piętno widzi w cyfrach i znaniach, a nie w estetyce. Miałem iść na informatykę, ale czart chciał, że wylądowałem na studiach teologiczno- filozoficznych. I nie z tego powodu, że się nie dostałem gdzieś. Zdawałem fizykę na maturze, a jak mawiają, po fizykę rąbie się we łbie. Znalazłem twojego bloga bo jeden z profesorów na ćwiczeniach z filozofii wytłumaczył mi czym jest sztuka i estetyka. Tak się złożyło, że przez to odkryłem w sobie talent artystyczny i zostałem rysownikiem w jednej z gazet. Teraz chce się nauczyć tej sztuki bardziej cyfrowej. ;) I mam nadzieję, że podejmiesz się zadania na łamach tego bloga wychowania młodego, komputerowego artysty. ;)
10 Komentarzy
Damian, czy mógłbyś napisać jak wygląda popularność tego typu agregujących wpisów na Twoim blogu? U siebie staram się raczej umieszczać autorskie materiały, ale faktycznie, czasem znajdujemy takie rzeczy, że warto się nimi podzielić z innymi. Z góry dziękuję. ;]
Bardzo fajna lista. Projekty wbijają w fotel.
mnie sie img nie pokazuja … a mam kilka wejsc z tej strony :D
@misz
Masz wejścia bo jest tam Twoje nowe portfolio :) Nie wiem czemu Ci się nie otwierają obrazki u innych jest ok. Może f5 i chwile odczekać. PS. Coś Ci blog często pada, już nie pierwszy raz.
@Tomasz
Niestety nie starcza mi czasu by publikować tylko autorskie materiały. Jest to czasochłonne, a takie serie wpisów pozwalają mi się odprężyć i też pomagają mi bo sam często szukam inspiracji. Mam nadzieję, że innym też pomagają. Zresztą uważam takie wpisy za wartościowe bo sam takie chętnie czytam na innych blogach. A jeśli chodzi o popularność to ta seria inspiracji co miesiąc jest w pierwszej dziesiątce najczęściej czytanych wpisów. Na różnych miejscach to zależy, w tamtym miesiącu była to 6 pozycja.
Nie ma sprawy, przecież nie mówię, że to źle. Takie podsumowania są dobre, bo musiałeś na pewno poświęcić czasu a znalezienie i opracowanie odpowiednich materiałów. Skoro mówisz, że te podsumowania są takie popularne to chyba jednak odpalę ten swój linkdump i zobaczę jak to się będzie sprawdzało. Do zobaczenia na miniblogu. ;]
Dzięki za opinię. ;) Powiem Ci tak…
Dzięki blogom (bo ten na którym byłeś i który uważasz za mój nie jest pierwszy) ja dzisiaj mam chleb. Jestem publicystą, a właściwie felietonistą i publikuje swoje teksty w paru seryjnie wydawanych papierach.
Masz racje co do ewolucji bloggera przez bloga. dojrzewa się. Jak widziałem tutaj Twoje pierwsze wpisy to można wnioskować, że jak zaczynałeś to byłeś malutkim idealistą, któremu marzy się nie wiadomo co. W ostatnich postach widać u Ciebie konkretyzm i rzeczywisty racjonalizm. Jeszcze z rok jak tego bloga pociągniesz będziesz widział, że zrobiło to z Ciebie staruszka, który przepełniony jest doświadczeniem życiowym i który na każdą sferę życia ma jakieś swoje prywatne przypisy. ;)
Osobiście sam jestem trochę webmasterem. ;) Ale raczej od samego początku miałem wstręt do grafiki i kolorków, a PS przyprawiał mnie o mdłości. Raczej pisałem w PHP, zdarzało się, że trzeba było napiąć komuś program to brałem się za Pascala. I właściwe rzecz biorąc jestem technokratą, który raczej piętno widzi w cyfrach i znaniach, a nie w estetyce. Miałem iść na informatykę, ale czart chciał, że wylądowałem na studiach teologiczno- filozoficznych. I nie z tego powodu, że się nie dostałem gdzieś. Zdawałem fizykę na maturze, a jak mawiają, po fizykę rąbie się we łbie. Znalazłem twojego bloga bo jeden z profesorów na ćwiczeniach z filozofii wytłumaczył mi czym jest sztuka i estetyka. Tak się złożyło, że przez to odkryłem w sobie talent artystyczny i zostałem rysownikiem w jednej z gazet. Teraz chce się nauczyć tej sztuki bardziej cyfrowej. ;) I mam nadzieję, że podejmiesz się zadania na łamach tego bloga wychowania młodego, komputerowego artysty. ;)
pozdrawiam Mistrzu ;) ;P
Kilka stronek naprawdę wpada w oko. Ta ostatnia i czwarta od dołu jakoś szczególnie (nie wiem czemu). Ciekaw jestem kwietniowych propozycji.
Comarch to chyba jedna z najlepszych polskich realizacji ostatnich lat.
Mnie też zaskoczył Icepress. Bardzo pozytywnie :)
Czlowiek myśli, że już wszystko było, a to przecież tylko czubek góry lodowej!
@Piotr Bujok
Trochę tego będzie w tym miesiącu.